Myć albo nie myć – o tyłek pytanie.

Myć, oczywiście!  A po umyciu delikatnie wytrzeć do sucha i nałożyć krem. O tyłku niemowlęcym mowa. I o jego pielęgnacji.

 

Bieżąca woda.

Mycie pupy pod bieżącą wodą odchodzi pomału do lamusa. Mycie w ogóle wodą, już niekoniecznie  bieżącą, także zdaje się tracić na popularności. Będę jednak bronić tej, nie starzejącej się, metody.

 

Chusteczki nawilżane.

Jednym z powodów, dla których dzieciom pupy się nie myje, jest wzrastająca popularność chusteczek nawilżanych. Też je lubię, nawet bardzo, chociaż rzadko korzystam. Używam głównie do wycierania rąk, buź, zabawek i innych. Są, moim zdaniem, bardzo uniwersalne i przydatne. Dzieciom nie szkodzą, chyba, że dziecko jest wrażliwe na substancje, jakimi są nawilżone te chusteczki. Wycieranie pupy wyłącznie chusteczkami, szczególnie, jeśli pielucha była ubrudzona na bogato, budzi moje wątpliwości co do jakości takiej higieny.

A może jednak bieżąca woda?

Zdarzyć się bowiem może, że niedomyta pupa i cała okolica krocza, szczególnie u dziewczynek, będzie sprzyjała zakażeniom układu moczowego. W kupie bytują bakterie, nawet u noworodka, są tam bardzo potrzebne. Przeniesienie ich jednak w okolice ujścia cewki moczowej zwiększa ryzyko, że powędrują sobie tą drogą i zechcą zasiedlić dolne drogi moczowe. Chłopcy mają pod tym względem trochę wygodniej.

Dziecko pod bieżącą wodą – kto się nie boi?

Inny powód jest taki, że wiele młodych mam boi się po prostu trzymać dziecko jedną ręką pod kranem a drugą myć. Im mniejsze dziecko, tym  większy lęk o zrobienie mu krzywdy, wypuszczenie z ręki czy nieumiejętne postępowanie.

Mycie pupy odparzonej

Tyłek odparzony będzie wolał kontakt z wodą i łagodnym kosmetykiem dla niemowląt (najlepiej z grupy emolientów) niż kontakt z chusteczką nawilżaną. Dotykanie tyłka odparzonego i tak nie jest przyjemne dla dziecka. Im mniej środków chemicznych, tym lepiej. Dlatego po umyciu, delikatnie osuszamy i smarujemy cienką warstwą kremu. Albo ulubionego kremu dla niemowląt, które dziecko dobrze toleruje, albo kremu dobranego po konsultacji z lekarzem.

Pupę odparzoną dobrze jest przed nasmarowaniem wietrzyć, czyli pozostawić bez pieluchy, przy odpowiedniej temperaturze otoczenia i oczywiście po zabezpieczeniu przed obsikaniem miejsca, na którym dzidziuś leży. Chusteczki odkładamy na bok, przynajmniej do czasu poprawy skóry.

Kiedyś woda i mydło, dziś woda i emolienty. Zasada jest podobna, żeby zmyć i spłukać wszystko to, czego na tyłku u niemowlęcia być nie musi.

Fot. pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *