Wspomnienie

Dwa tygodnie temu urodziłam dziecko. Mój syn przyszedł na świat o czasie, głośnym krzykiem oznajmiając świtu, że się pojawia. Równie głośno krzyczałam ja, żeby już nikt w okolicy całego województwa nie miał wątpliwości, że urodziłam. Myślę, że to fajnie, że mieli okazję usłyszeć to osobiście ode mnie.

Syn jest zdrowy, piękny i mądry i oczywiście najwspanialszy na świecie. Myślę, że moje otoczenie jest o tym trochę bardziej przekonane niż ja. Ja sobie tak tylko powtarzam.

Wieczorami, to znaczy codziennie około 21.00, włącza mi się baby blues. Wtedy czarnowidztwo przesłania mi myśli i zastanawiam się, czy ten ssący moje piersi maluch naprawdę jest największym cudem świata? Czy tylko ssakiem raniącym moje brodawki?

W nocy, całe szczęście, śpi grzecznie. Budzi się na karmienia wtedy, kiedy ból i napięcie w moich piersiach budzą mnie. Rano, kiedy śpi, widzę, że jest małym, kochanym aniołkiem, największym cudem świata, jaki się zdarzył. A potem on otwiera oczy, zaraz później buzię i już nie słyszę tych swoich wspaniałych myśli.

Zastanawiam się, dlaczego po takim wysiłku, jakim była ciąża a później po takiej ciężkiej pracy, jaką był poród, nie otrzymałam pomnika. Albo chociaż dyplomu uznania, medalu, wyróżnienia. Ewentualnie samochodu. Moja koleżanka Ela dostała od męża samochód po tym, jak urodziła dziecko. Jej męża duma aż rozpierała, że został ojcem. A czy rozpierała go duma z żony, że sprostała takiemu wyzwaniu, jak sprowadzenie dziecka na świat?

Zapytałam męża, jaką nagrodę on przewidział dla mnie.

– A co kochanie chciałabyś otrzymać?

– Czyli nic nie zaplanowałeś, tak !?!

Zawahał się chwilę.

– Skarbie, największą nagrodą dla ciebie jest przecież nasz syn.

Krew uderzyła mi do głowy.

– Mówisz tak specjalnie, żeby nic mi nie dać!

– A co kochanie chciałabyś otrzymać?

Trzasnęłam drzwiami.

 

* Zdarzyło się dawno i nieprawda 😉 Jeśli też czasem doznajesz baby blues i nie wiesz, czy to jeszcze norma, czy już nie, możesz zawsze skorzystać z pomocy specjalisty. Rok  2017 został uznany przez WHO za rok walki z depresją. Ma ona czasem skryty i podstępny przebieg i może wymagać leczenia farmakologicznego.

Ten wpis dedykuję wszystkim Mamom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *