Jak sprawić, by Twoje dziecko zjadło warzywa i polubiło matematykę?

Przygotuj wraz z dzieckiem danie według wzoru: 500 g warzyw+250g węglowodanów+100g nabiału+100g fasoli+50g nasion+olej+przyprawa=gotowa potrawa.

Warzywa do wyboru!

Wyobraź sobie, że obraz ozdabiający post to Twoja lista sałatkowych życzeń. Wydrukuj sobie, zaznacz z dzieckiem po jednym produkcie z grupy:

-warzywo,

-nabiał,

-kasza,

-przyprawa

i masz gotowe danie.

A dlaczego danie matematyczne?

Bo nie ma na to danie przepisu. Ale jest wzór. Podstawiasz do wzoru i masz takie danie, którego ci potrzeba. Może Twoje dziecko będzie miało swoją ulubioną wersję i w ten sposób wprost rzuci się na warzywa? Nigdy nie wiadomo… Może warto spróbować? 🙂

Podstawą wzoru jest piramida.

Żeby danie matematyczne miało sens i było zdrowe, sugerowałam się proporcjami zawartymi w piramidzie zdrowego żywienia i aktywności fizycznej. Tak więc, bardzo proszę, podstawą piramidy są warzywa.

Warzywa

muszą spełniać jeden warunek – mają być świeże. Nie bierzemy warzyw zepsutych, spleśniałych (nawet jeśli to tylko milimetrowy fragmencik) ani konserwowanych w słoikach czy puszkach.  3-4 rodzaje warzyw wystarczą. Jakie warzywa? Ja preferuję te, co mają niski indeks glikemiczny. Kalarepa, seler, papryka. I zazwyczaj robię miejsce na marchewkę, która co prawda najmniej cukru nie ma, ale ją uwielbiam.

Warzywa mają stanowić połowę potrawy. W ten sposób będą połową tego, co zjemy.
Węglowodany

Do warzyw dodajemy drugie piętro, czyli węglowodany złożone.  Gotujemy do wyboru:

  • kaszę (pęczak, gryczana, jęczmienna, jaglana, kuskus i inne),
  • makaron,
  • ryż,
  • pieczywo,
  • płatki owsiane.

Ile? Zależy, na ile osób robimy danie. Ale jeśli założyć, że warzywa poszły w całości, to wystarczą 4 łyżki stołowe węglowodanów.

Nabiał.

Najprościej ser. Starty do posypania, mozarella w plastrach albo feta w kostkach. Dzienna porcja nabiału to 2 szklanki mleka a zamiennikami są jogurt, kefir i ser.

Mięso lub roślina strączkowa:
  • fasola,
  • ciecierzyca,
  • groch,
  • soczewica,
  • soja.

Nie za dużo, bo pamiętamy, że połowa dania, to warzywa. Jak tu poszalejemy, to zaburzymy proporcje i danie będzie niesmaczne.

Nasiona lub orzechy.

Możemy dodać też nasiona roślin, jak na przykład słonecznik (ja prażę przed dodaniem), nasiona dyni.

Przyprawy.

Na koniec używamy ziołowych przypraw i oleju. Można doprawić czosnkiem, pieprzem, i czymkolwiek, wg upodobań. Ja najbardziej lubię koperek.

Gotowe.

Wzór:

500 g warzyw+250g węglowodanów+100g nabiału+100g fasoli+50g nasion+olej+przyprawa=gotowa potrawa.

Jest doskonałą opcją drugiego śniadania, może spokojnie być daniem obiadowym. Trochę pracy wymaga obranie i starcie warzyw. Czas pochłania gotowanie kaszy czy makaronu.

Jak przyrządzasz swoją wersję?

 

ryc.: depositphotos.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *