Kiedy masz już dość alergii u dziecka.

Alergia u dziecka jest wyczerpująca. Masz jej dość, bo widzisz, że stoisz na krętej drodze ze ślepymi zaułkami. Codziennie robisz to samo, konsekwentnie, aż zaczynasz wątpić, czy dobrze robisz. I nie masz nikogo, kogo możesz zapytać, co dalej? Jak długo? Czy coś się zmieni?

 

Nie jest ławo trzymać diety przez kilka miesięcy, czasem przez lata. Dyscyplina dotyczy też kąpieli, pielęgnacji, warunków w mieszkaniu (np. temperatura powietrza). Niejedna mama miała chwile zwątpienia. Łatwo jest się poddać, kiedy przychodzi kryzys. Kiedy mama czuje, że ze wszystkimi alergicznymi wyzwaniami, z obowiązkami, zostaje sama. Kiedy jest przekonana, że tylko ona może smarować dziecko, kąpać, tylko ona może gotować i przygotowywać dziecko na spacer. Do tego pilnuje terminów wizyt, wykupywania recept i sprawdzania dat ważności leków.

Tego, czym zajmuje się mama dziecka z alergią, jest ogrom.

I w sytuacji kryzysu, kiedy już masz dość, pojawia się myśl, że może to wszystko bez sensu. Że po co to? Może lekarze się mylą, może u Twojego dziecka jednak jest inaczej? Wierzę w intuicję matki. Wierzę, że mama jest najlepszym specjalistą od swojego dziecka. Ale jestem też przekonana, że mama wykończona, osamotniona i wątpiąca potrzebuje wsparcia i pomocy, żeby podejmować dobre decyzje.

Kiedy rozmawiałam z Mirką, opowiedziała mi, jakie przeszkody musiała pokonywać w drodze do celu. Jej celem było karmienie piersią syna, u którego rozpoznano alergię na białko mleka krowiego.

Mirka podjęła decyzję o karmieniu piersią i potrzebowała, aby ktoś jej powiedział, czy jest to możliwe i korzystne dla dziecka. I chciała wiedzieć jak ma jeść i karmić.

Czuła podświadomie, że podjęła właściwą decyzję. Zdobywała informacje z książek, z Internetu, ale czegoś brakowało. Kogoś, kto na żywo obejrzy dziecko, wyrazi swój pogląd na ten temat,  po czym, na podstawie swoich doświadczeń i wiedzy, odpowie na pytanie – czy to dobra decyzja, czy zła?

Tym kimś okazał się alergolog. Mirka nabrała do niego zaufania, kiedy zorientowała się, że w temacie karmienia piersią mają podobne poglądy. Doktor pochwalił decyzję Mirki. Wiedziała, że w temacie alergii będą stali ramię w ramię.

Każdemu życzę takiej historii: i lekarzom, i pacjentom. Ale to tylko połowa drogi. Na drodze walki z alergią czeka mamę wiele przeszkód:
Błędy w diecie czy pielęgnacji.

Błędy się zdarzają i to każdemu. Trzeba to sobie jasno powiedzieć i podzielić przez 100 historie mam idealnych, które nawet nie spojrzały na mleko przez 3 lata karmienia dziecka piersią. To, że błąd się zdarzy, to pewne, więc skończ z wyrzutami. Jak w sytuacji, kiedy po 6 tygodniach rygorystycznego przestrzegania diety zapomniałaś się i zjadłaś coś, co uczula dziecko. Bez sensu jest obwinianie się. Zapamiętujesz i nie powtarzasz.

Lęk i brak zaufania do lekarza.

Albo lęk przed przyznaniem się dietetykowi albo unikanie wizyty u lekarza, bo będzie obwiniał i miał pretensje. Dzielna mama ma ochotę poradzić sobie sama z efektami błędu, czyli zaostrzeniem alergii u dziecka. Daj spokój, powiedz wszystko od razu. Chodzi o dziecko, nie o Ciebie. Szukaj lekarza, który nie będzie pogłębiał Twojego poczucia winy. A może jest w Twoim otoczeniu ktoś, kto potrafi Twoje obwinianie się zmniejszyć?

Dziecko w żłobku i przedszkolu.

Coraz więcej placówek zapewniających dzienną opiekę nad dzieckiem potrafi dostosować się do zróżnicowanych potrzeb dzieci w zakresie żywienia. Czy to wyspecjalizowany catering czy własna kuchnia, coraz częściej nie ma problemu ze stosowaniem diety eliminacyjnej. Rodzice powinni dostarczyć do placówki zaświadczenie lekarskie na temat diety zaleconej dziecku.

Dziecko z wizytą u babci i na innym proszonym obiedzie.

Sposoby, które się sprawdzają, a które wykorzystała Mirka- blogerka i mama Aleksa:

– tłumaczenie, ze dziecko jest uczulone i to mu zaszkodzi,

– wyjaśnianie, jakie mogą być skutki nieprzestrzegania diety przez dziecko, od zaostrzenia objawów po wstrząs włącznie,

– powołanie się na autorytet – np. „lekarz tak kazał”,

– uprzedzenie przed wizytą, co rodzina czy znajomi mogą przygotować, włącznie z podarowaniem im listy produktów zakazanych i dozwolonych.

Dziecko jako uczestnik przyjęcia.

Dziecko z alergią występuje czasem w wyjątkowej roli – świętuje własne urodziny, albo jest zapraszane na dziecięce przyjęcia.

Tu sprawdza się lista z produktami zakazanymi i dozwolonymi, ustalona wcześniej z organizatorem. Zawsze dobrze widziane będzie, jeśli dziecko na przyjęcie organizowane w domu, przyniesie własne, dietetyczne dane (na przykład ciasto bezmleczne dla wszystkich, żeby też mogli spróbować).

 

Mirka z okazji urodzin synka przygotowała tort bezmleczny. Chcesz posłuchać jak sobie poradziła z tym oraz pozostałymi wyzwaniami? Zapraszam Cię do jej bloga i do rozmowy ProbleMatek na ten temat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *