Nawadniaj dziecko wymiotujące i z biegunką.

Nawadniaj, obserwuj, zgłoś się do lekarza. Dziecku pomożesz przede wszystkim stosując się do kilku podstawowych zasad:

Nawadniaj.

Odwodnienie jest najczęstszym i najgroźniejszym powikłaniem biegunki i wymiotów. Pojenie dziecka zwalcza objawy i zapobiega odwodnieniu. Lęk przed wymiotami sprawia, że rodzice unikają podawania wody, wówczas dziecko coraz szybciej się odwadnia. To sprawia, że żyły są zapadnięte i bardzo trudno jest założyć wkłucie. A założenie wkłucia jest niezbędne, więc w najgorszym wypadku trzeba kłuć dziecko po kilka – kilkanaście razy.

Nawadniamy wodą niegazowaną, słabą herbatą, mlekiem z piersi lub modyfikowanym. Nie rozcieńczamy mleka modyfikowanego. Dziecko może pić bez żadnych ograniczeń. Może napić się słonej zupy. Unikamy jedynie słodkich i kwaśnych soków owocowych (nasilą biegunkę). Dobre do nawadniania są doustne płyny nawadniające. Są do kupienia w aptekach, bez recepty.

Dziecko wymiotujące także nawadniaj. Podawaj mu płyny do picia często, nawet co kilka minut tak, aby piło małymi porcjami. Dosłownie po łyku, po łyżeczce.

Po każdym luźnym stolcu dziecku należy się dodatkowa porcja napoju.

Dieta.

Rzecz w tym, żeby dziecko odżywiać a nie głodzić. Dieta w pierwszej dobie choroby obejmuje: suchą bułkę, gotowane ziemniaki, gotowany ryż, chrupki kukurydziane, w drugiej dobie dietę rozszerzamy o masło dodane do bułki lub pieczywa, gotowane mięso, kisiel. W czasie rozszerzania diety obserwujemy jak dziecko toleruje jedzenie. Może mieć awersję przed stałymi pokarmami, wtedy nic na siłę.

Jedną z dobrych opcji jest uzupełnianie kalorii i mikroelementów płynami wzbogacającymi, co zalecałabym dopiero w fazie zdrowienia.

Obserwuj.

Kiedy dziecko słabnie, wysoko gorączkuje, wymiotuje – wyraźnie się odwadnia. Odwodnienie dziecka najprościej rozpoznasz po spierzchniętych ustach i suchym języku. Objawy, które wymagają konsultacji z lekarzem, to:

  • suchy język,
  • wysoka gorączka,
  • liczne płynne stolce,
  • intensywne wymioty,
  • stolce z krwią,
  • suche pieluchy – skąpe lub rzadkie oddawanie moczu,
  • płacz bez łez,
  • zapadnięte gałki oczne,
  • apatia, senność,
  • odmowa jedzenia i picia.
Miejsca, do których powinnaś zgłosić się z dzieckiem, to: POZ, Pomoc Doraźna albo szpital z Oddziałem Zakaźnym.

Dziecko wymagające hospitalizacji, zostanie przyjęte do Oddziału Zakaźnego. To ważne bo wielu rodziców boi się słowa “zakaźny” i liczy na to, że jeśli zgłosi się w inne miejsce, to może uda się gdzie indziej. Nie uda się, bo Odziały Zakaźne są po to, aby uniknąć zakażania innych dzieci. Jednak nie każde zgłoszenie do lekarza od razu oznacza skierowanie do szpitala. Najpierw trzeba ocenić stan dziecka. Lekarz zadecyduje o dalszym postępowaniu.

Zapobiegaj.

Zapobiegaj pierwotnie, czyli skorzystaj z możliwości uodpornienia dziecka. Są dostępne szczepionki doustne dla niemowląt, tylko przeciw wybranym, najzłośliwszym typom Rotawirusa. Nie dysponujemy szczepionkami przeciw Norowirusom czy Adenowirusom, które też wywołują nieżyty przewodu pokarmowego.

Zapobieganie wtórne to po prostu zapobieganie kolejnym zakażeniom od już chorującego dziecka. Po pierwsze, drugie i kolejne: myj ręce. Jak masz możliwość, stosuj żel antybakteryjny po każdym bliższym kontakcie z dzieckiem oraz każdorazowo przed przygotowaniem jedzenia czy napojów. Koniecznie myj ręce po umyciu tyłka dziecku, po zmianie pieluszki, po skorzystaniu z toalety. Rotawirusy żyją na rękach do 4 godzin!

Biegunka i wymioty a więc ostry nieżyt żołądkowo – jelitowy rozwija się szybko. Cały proces chorobowy jest bardzo dynamiczny. Im mniejszy i młodszy pacjent, tym szybszy przebieg choroby.

Czasem trudno nam się porozumieć, co mamy na myśli mówiąc biegunka. Dla wyjaśnienia:

Jelitówka = ostry nieżyt jelitowy = biegunka.

„grypa żołądkowa” = ostry nieżyt żołądkowy = wymioty.

Ostry nieżyt żołądkowo – jelitowy = wymioty + biegunka.

Niejednokrotnie do objawów dołącza gorączka. Jednak najbardziej niebezpieczne w przebiegu nieżytu żołądkowo – jelitowego jest odwodnienie.

Wymiotujące dziecko bardzo łatwo się odwadnia. W odwodnieniu kryje się największe niebezpieczeństwo choroby. Odwadniające się dziecko jest cierpiące, lejące. Wymiotuje tak, że nie daje się napoi. Wymiotuje po każdym łyku napoju. To znak, że nie zwlekamy i zgłaszamy się do szpitala.

Dziecko z biegunką może oddać jeden luźny, patologiczny stolec lub zrobić ich kilkanaście. To też obrazuje pewną dynamikę objawów. Kilkanaście luźnych kup = biegunka. Jeden patologiczny stolec = biegunka. Nie ma opcji, że dziecko robi wiele biegunek jednego dnia. Ile by tych kup nie było = jedna biegunka.

Nieżyt żołądkowo – jelitowy jest bardzo łatwo złapać – jest on wysoce zakaźny. Przenosi się przede wszystkim za sprawą nieumytych rąk. Jak również z powodzeniem można się zarazić drogą kropelkową.

Czego nie robimy, kiedy dziecko ma biegunkę?

Coś, co może i jest dopuszczalne u dorosłych (i nie zawsze korzystne), nie jest dopuszczalne u dzieci. Więc:

Nie podajemy słodkich i kwaśnych soków.

Nie podajemy węgla.

Nie podajemy żadnych tabletek ani syropów hamujących wymioty.

Nie podajemy żadnych suplementów diety, hamujących biegunkę.

Nie głodzimy.

Nie dajemy antybiotyków czy chemioterapeutyków na własną rękę.

Dziecko po przechorowaniu ostrego nieżytu nie wraca do zdrowia od razu. Po przechorowaniu stopniowo rozszerzamy dietę dziecka, uzupełniamy płyny. Korzystne jest także zastosowanie probiotyku, zawierającego Lactobacillus Rhamnosus LGG w celu odbudowania mikrobioty jelitowej. I nieodmiennie zawsze pamiętaj – myj ręce!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *