CRP: Białko ostrej fazy.

Od września CRP przeżywa prawdziwy renesans. Jest badaniem lubianym przez rodziców i często zlecanym przez lekarzy. Bywa robione bez sensu jak również błędnie interpretowane. Nieprawidłowy wynik nie oznacza od razu ciężkiej choroby ani nie jest bezwzględnym wskazaniem do antybiotyku.

Po pierwsze, CRP nie decyduje o antybiotykoterapii.

Wynik powyżej normy, ustalonej przez laboratorium na 5 mg/l, nie oznacza z automatu, że należy dziecku podać antybiotyk. Białko ostrej fazy narasta zarówno w infekcji bakteryjnej jak i wirusowej. Dzieci z ewidentnie typowym zakażeniem wirusowym np. Rota potrafią mieć CRP w granicach kilkadziesiąt i to wcale nie znaczy, że wszystkie te dzieci leczymy antybiotykami.

Po drugie, oznaczenie CRP nie odpowiada na pytanie, czy infekcja jest bakteryjna czy wirusowa.

Wynik jest pomocny w ustaleniu etiologii. Ale nie ma decydującego głosu. Podwyższone CRP nie jest równoważne wynikowi badania mikrobiologicznego. Jest to wskazówka, dodatkowa informacja.

I tu przykład pierwszy. Dziecko ze stanem podgorączkowym 37°C, katarem i kaszlem. Z wywiadu wynika, że dziecko jest po prostu przeziębione, a jeśli wywiad zbieramy od zakatarzonego taty, to sprawa jest oczywista. Wystarczy jeszcze w badaniu przedmiotowym odkryć nieżytowe śluzówki gardła i brak patologicznych zmian osłuchowych a rozpoznanie mamy pewne. Po co zatem dziecko kłuć i oznaczać mu CRP? Czy ono wniesie jakąś istotną informację, która wpłynie na przebieg postępowania? Moim zdaniem nie. Ale też wiele osób ma totalnie odmienny pogląd od mojego, więc spotykam dzieci przeziębione z oznaczonym CRP. A wynik? Około 6 mg/l.

Po trzecie, nie ma sztywnej granicy, która oddziela CRP bakteryjne od wirusowego.

Wynik równy 6mg/l jest powyżej górnej granicy normy, wyznaczonej na 5 mg/l. Ale z punktu widzenia dziecka i jego stanu jest to żadne CRP. Patrzymy tu bardziej na rząd wielkości, czy jest 20, 50 czy 200.  Czym jest 6 mg/l w porównaniu z 364mg/l? Nie da się wrzucić do jednego worka “prawidłowe” wyniku 1-5 mg/l a do drugiego worka “podwyższone” 6 – 364 mg/l.

Po czwarte, białka ostrej fazy nie oznaczamy w pojedynkę.

To znaczy, że jeśli wynik badania ma pomóc, to musi mieć kompana. Kompanem jest morfologia krwi z rozmazem. Po co? Bo z morfologii więcej wyczytamy, możemy zweryfikować wynik CRP. Zależy też w jakim momencie infekcji ją wykonamy. Jeśli w morfologii krwi jest tzw przesunięcie w lewo a CRP małe, to szukamy dalej a morfologia wyznacza nam kierunek poszukiwań. Wszystko to dopasowujemy do … wywiadu i stanu dziecka.

Czego mogę spodziewać się w morfologii powyższego dziecka? Pewnie limfocytozy w rozmazie, ewentualnie monocytozy, jeśli rozmaz nie jest manualny.

CRP wykorzystuje się też w monitorowaniu chorób przewlekłych, w diagnostyce chorób nowotworowych. Dlatego bardzo ważne jest dokładne zebranie wywiadu i odpowiedzeniu lekarzowi na zadawane przez niego pytania. Inaczej interpretuje się wynik u dziecka z chorobą autoimmunologiczną, inaczej u dziecka po świeżej operacji czy urazie. Dziecko przeziębione albo nawet już zdrowiejące, z oznaczonym i podwyższonym CRP, zaczynają chorować na “ceerpitis”. Rodzice mają poczucie choroby u dziecka z uwagi na nieprawidłowy wynik badania. Zaś nieprawidłowy wynik badania to nie od razu choroba, o czym starałam się powyżej opowiedzieć. Badania laboratoryjne są tylko badaniami pomocniczymi.

 

Więcej na temat infekcji u dziecka przeczytasz:

Wskaźniki zapalne: nie tylko CRP i PCT.

Czy dziecko może chorować mniej?

Czy dziecku trzeba podnieść odporność, bo za często choruje? Sprawdź, kiedy podejrzewać zaburzenia odporności u dziecka.

Antybiotyk nie jest lekiem na wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *