Savoir-vivre w medycynie

Punktualność.

Punktualność działa w dwie strony. Od lekarza oczekujemy że zjawi się punktualnie i tego samego oczekujemy od pacjenta. Lekarz pracuje według grafiku, w którym ma umówionych pacjentów na konkretne godziny. Problem jest zarówno wtedy jak spóźni się pacjent jak i wtedy, kiedy spóźnia się lekarz.

Spóźnienie może zdarzyć się każdemu. Jednej i drugiej stronie zdarzy się w stanie w korku czy nieprzewidziana sytuacja po drodze.

Dobrą praktyką jest poinformowanie o spóźnieniu.

Jeśli ja jako lekarz wiem, że się spóźnię, bo utknęłam w banku na pół godziny, dzwonię do przychodni i informuję że się spóźnię. Wówczas proszę, aby osoba z rejestracji w przychodni poinformowała pacjentów a ja oczywiście przeproszę ich jak tylko się pojawię w przychodni.

Pacjenci, kiedy wiedzą, że nie dotrą na umówioną godzinę, dzwonią do przychodni. Wtedy ktoś inny może skorzystać z nagłej luki i ten czas będzie wykorzystany, przez innego pacjenta. Zdarza się jednak że pacjenci, którzy się spóźnili, powiedzmy o 10 czy 15 minut, czyli długość swojej wizyty, chcą wejść do gabinetu razem z kolejnym pacjentem. Sposób rozwiązania problemu zależy od przychodni i od lekarza. Ja mam taką zasadę, że zapraszam ich na koniec. Bo po prostu czas mój dla nich właśnie minął a nie chcę podbierać czasu innym pacjentom. Na końcu, po przyjęciu tych, którzy byli umówieni, zawsze znajduję czas dla spóźnionych. Z tym, że nie każdy chce czekać. Zdarzają się awantury i groźby, mimo zapewnienia o wizycie. Cóż, wówczas jesteśmy bardzo daleko od savoir-vivre’u.

Chociaż w przychodni rzadko kiedy jest to problem. Większy problem ze spóźnianiem jest w poradni specjalistycznej, gdzie na wizytę czeka się naprawdę bardzo długo. Jedno spóźnienie a potem odesłanie na koniec kolejki i tak jest lepszym rozwiązaniem niż kiedy wizyta w ogóle przepada. Na pewno będzie to kosztowało wiele stresu, po obu stronach.

Lekarz wśród znajomych.

Zdarzyło Ci się poznać lekarza? Albo masz lekarza w dalszej rodzinie albo wśród znajomych? Zapewne nie masz problemu z zachowaniem się wobec lekarza, jak wobec przedstawiciela każdego innego zawodu. Jeśli jednak zdarzy Ci się, że znajomi przedstawiają Ci kogoś, kto jest lekarzem, pamiętaj, że pewnych rzeczy się nie robi.

Pierwsze pytanie, jakie ja słyszę, jest o specjalizację. Kiedyś nawet mnie to denerwowało. Początkowo wpędzało w zakłopotanie, kiedy jako lekarz bez specjalizacji mówiłam, że jej nie mam i wówczas, nawet po ośmiu latach pracy w pediatrii, słyszałam, że jestem takim „lekarzem ogólnym”. Jeśli chcesz znać czyjąś specjalność, możesz zapytać, lecz zastanów się, co zrobisz z odpowiedzią. Żeby uniknąć sytuacji typu:

– Jestem psychiatrą.

– O, myśli pan, że mam depresję? / Pewnie myślisz, że jestem wariatką? / Czytasz w myślach?

Możesz zapytać, ale na tym kończysz temat. Nie pytasz o leki, nie rozmawiasz na temat problemów związanych z tą specjalizacją a przede wszystkim nie prosisz o poradę. Jak już naprawdę chcesz uzyskać poradę od tego lekarza, to prosisz o wizytówkę i zwyczajnie umawiasz się do niego na wizytę.

Jak podziękować?

Pacjenci czasami mają taką potrzebę, żeby się odwdzięczyć lub podziękować za opiekę. Dobra wiadomość jest taka, że wcale nie trzeba tego robić. Najbardziej klarowna sytuacja jest w przypadku opieki zdrowotnej prywatnej. Lekarz informuje o cenniku i w ramach tego cennika pobiera wynagrodzenie. Nic więcej nie jest potrzebne.

Czasami jednak Rodzice chcieliby zaakcentować jakość usług lub swoje przywiązanie i decydują się podarować upominek. Kiedyś spotykało się w gabinetach kwiaty, dziś kawę lub słodycze. Nie dajemy wartościowych rzeczy, bo ich podarowanie może budzić negatywne konsekwencje.

Moim ulubionym sposobem podziękowania są laurki od dzieci i rysunki dziecięce. Uwielbiam! Bardzo mi się podobają i uważam, że pięknie ozdobią każdy gabinet, szczególnie pediatryczny.

Zawsze jednak wystarczy samo słowo „dziękuję”. Jest miłym gestem, który na pewno każdy lekarz doceni, szczególnie, że za często tych słów nie słyszy.

Zasady savoir – vivre są obowiązkiem po stronie lekarza i możliwością po stronie pacjenta. Zaś przede wszystkim pacjenta, który w znajomości zasad odnajduje spokój, porządek i poczucie bezpieczeństwa.

3 najmniej oczywiste fakty o lekarzach

fot. pixabay.com

Jedna odpowiedź do “Savoir-vivre w medycynie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.