10 najbardziej ekskluzywnych i zbędnych gadżetów dla zdrowia

Kupujemy, wierząc, że zadbają o nasze zdrowie. Obdarowujemy innych z dumą, że zadbaliśmy też o ich zdrowie. Czy jednak wszystkich tych przedmiotów naprawdę potrzebujemy?

1. suplementy diety spod lady.

W aptece byłoby taniej, ale ze sprzedaży od znajomego, bez sklepu, bez zaplecza, wychodzi do kilkuset złotych. Czy drogo zawsze znaczy lepiej? Nie zastanawiam się nad tym, bo po prostu niczego nie suplementuję. To, czego mi trzeba, zjadam z posiłkiem. Nie uważam się za osobę z wieloniedoborowością, niedożywioną ani zaniedbaną. Co więcej, wyniki moich badań uważają podobnie 😉

2. diety koktajlowe, diety pudełkowe.

Owszem, pomagają Ci złapać rytm i zwalniają z liczenia kalorii. Czy są niezbędne? Plastik, w który je pakują, na pewno. Ceny różne. Czasem wychodzi taniej zjeść w restauracji. Czasem wychodzi tanio, czasem drogo, ale nie jest to niezbędne. Dieta pudełkowa ma nauczyć Cię jedzenia, zadbać o zbilansowaną dietę, wyręczyć w zakupach i oszczędzić czas i wysiłek gotowania. To nowe nauczone nawyki mają zadbać o Twoje zdrowie. Nie pudełka.

3. gadżety kuchenne.

Naprawdę od nowej generacji garnków będziesz zdrowsza?

4. pościel, łóżka i materace.

Uczeni przekonują nas, że sen wpływa na zdrowie. Wpływa. Jego brak też wpływa. Trudności ze snem to niestety nie jest kwestia materaca. To bywa kwestia wstawania po pięć razy do dziecka, odsypiania po dyżurze, które sąsiad przerywa wiertarką, zaspania po długim wieczorze z Netflixem. Możesz poprawić sobie komfort materacem, ale nie zagwarantujesz snu. Masz problemy z zaśnięciem, budzisz się niewyspana? W pierwszej kolejności przyglądasz się nawykom związanym ze snem (dla ułatwienia dzienniczek snu), bierzesz pod uwagę problemy zdrowotne i na końcu idziesz do specjalisty. Materac się za Ciebie nie wyśpi.

5. pojemniki do wody.

Mój hit. Powinnam kupić butelkowaną wodę, bo przecież mineralna mi z kranu nie leci, po czym wlać ją do innej plastikowej butelki, żeby z niej przelać do plastikowego kubka, żeby się napić. Obłęd. Jak najbardziej jestem za piciem wody. Woda gasi pragnienie i woda służy do picia. Czy kolejna plastikowa butelka nie jest tyko zbędnym gadżetem, bez którego się nie napijesz?

6. masaże.

Uwielbiam. Sprawiają mi dużo przyjemności. I jeśli są częścią procesu rehabilitacji i mają przywrócić Cię do zdrowia i sprawności – śmiało. Ale jeśli myślisz, że regularnym eksponowaniem pleców na cudze dłonie wzmocnisz swoją odporność, to jesteś w błędzie.

7. estetyka.

Dla mnie estetyka to i pięknie nakryty stół i medycyna estetyczna w postaci tatuaży zamiast brwi. Czy od tego jesteś zdrowsza? Jedno i drugie poprawi Ci samopoczucie, bez wątpienia. Poczujesz się piękna. Podarujesz sobie odrobine luksusu (czemu tylko odrobine?). Ale ani Cię to z zapalenia zatok nie wyleczy, ani nie uchroni przed covidem. I nie podniesie trwale Twojej samooackeptacji.

8. kosmetyki.

czy to skład ma tak działać, czy fakt wklepywania i wsmarowywania w skórę? Co by się stało, gdybyś najdroższe kosmetyki zastąpiła zwykłym kremem, oliwką albo olejem? Już wiem, masz na to sposób, domowa produkcja. Tak czy inaczej, zadaniem kosmetyków jest pielęgnacja a nie leczenie. Choć jak wiemy dobra pielęgnacja działa cuda 😊

9. filtry i nawilżacze.

fajne gadżety domowe, tylko czy niezbędne? Nikogo jeszcze filtr do wody nie uzdrowił, podobnie jak nawilżacz powietrza. Może być przydatny, poprawia samopoczucie, co więcej, daje Ci świadomość, że robisz coś korzystnego dla zdrowia. Poza ta świadomością nie robi dużo więcej

10. sprzęt sportowy.

Tak, kupujemy i ćwiczymy. Chyba, że zrobisz tak jak ja: zakupiłam rolki z ochraniaczami, wydałam kilkaset złotych, wyszłam dwa razy, stłukłam kolano i nie mam ochoty na więcej. W tej sytuacji wydaje się, że buty sportowe same nie pobiegają a nowy zestaw typu wypasiony kostium i okulary za Ciebie nie popływają.  

Udało mi się Ciebie zniechęcić? Jeśli zdecydowałaś zakupić cokolwiek z listy powyżej, powiem Ci tylko: na zdrowie! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.