Kilkuletni “niejadek” i chłopiec z otyłością. Ich rodzice otrzymali takie samo zalecenie. Jak prowadzić dzienniczek jedzenia?

Dzienniczek jedzenia zalecam dzieciom z problemami z karmieniem. I tym z otyłością i tym, które “nic nie jedzą”. Dopiero na tej podstawie kierunkuję diagnostykę lub podejmuję decyzję, do którego specjalisty skierować dziecko.

Niejadek, czyli dziecko bez apetytu.

Mamy “niejadków” zazwyczaj mówią o dzieciach, że nie mają apetytu, „nic nie jedzą”. Że mogą odżywiać się wyłącznie powietrzem. Że trzeba wmuszać w nie jedzenie. Jeśli z badania lekarskiego, w tym pomiaru wzrostu i masy ciała, wynika, że dziecko mieści się w granicach normy, to oznacza, że jednak dziecko je.

Nie zawsze mamy do czynienia z zaburzeniami karmienia.

Żeby zorientować się w temacie, niezbędny jest szeroko zebrany wywiad. Duże znaczenie ma fakt, że w czasie wizyty lekarskiej w POZ pacjent ma tylko 10 – 25 minut na omówienie swojego problemu z lekarzem. Z konieczności wywiad trzeba dzielić na etapy i każdy z nich omawiać na kolejnej wizycie.

Nadwaga i otyłość?

Dzieci z nadmiernie rozwiniętą tkanką podskórną mają dokładnie odwrotny problem. „On przecież prawie nic nie je” albo „słodyczy to nie je w ogóle”. A tyje. Gdzie szukać przyczyny? Znowu, zaczynam od szerokiego zebrania wywiadu. I jak poprzednio, aby wiedzieć na czym stoimy, potrzeba kilku wizyt.

Wprowadzamy dzienniczek jedzenia.

Jednym i drugim rodzicom zalecam to samo: prowadzenie dzienniczka jedzenia. Dzienniczek to nic innego jak zapisywanie wszystkiego, co dziecko zje i wypije. Na początek przez 3 dni. Dzienniczek jest pozornie prosty do wykonania, bo nie wymaga żadnych nakładów finansowych. Ale tak naprawdę to ciężka praca dla rodzica. Porządnie napisany dzienniczek wnosi olbrzymią wartość diagnostyczną.

Jak prowadzić dzienniczek jedzenia?

Najlepiej jest stworzyć sobie tabelę z kolumnami na dzień, godzinę, posiłek i wielkość porcji, kaloryczność. Określenie wielkości porcji jest bardzo potrzebne. Wiem, że możesz nie mieć wagi kuchennej. Jedzenie możesz odmierzać na sztuki, łyżki czy szklanki.

Co można odczytać z dzienniczka?
  • Regularność posiłków. Oczywiście, ma to znaczenie. Dzięki temu, że spiszesz godziny, w jakich dziecko spożywało posiłek, będę mogła obliczyć odstępy między posiłkami. Albo zobaczyć, czy w czasie 5 – godzinnej przerwy między jedzeniem, dziecko nie otrzymało słodkiego soku do picia.
  • Objętość porcji. Na tej podstawie domyślam się, ile dziecko może zjeść. Jeśli jeden z posiłków ma dużą objętość, to nie spodziewam się, że „żołądek się skurczył”.
  • Kaloryczność posiłków. To wymaga dużo czasu. Idealnie byłoby, gdybyś porównała ilości i objętości posiłków z tabelami kalorii i na tej podstawie wyliczyła ile kalorii zjadło dziecko. Możesz poprosić o pomoc profesjonalistę – dietetyka. Możemy też obliczyć to w czasie wizyty lekarskiej, choć tu czas może nas nieco ograniczać.

Przykładowe tabele kaloryczne możesz znaleźć tu, pomocna może być jeszcze miarka.

Co dalej z dzienniczkiem?

Dzienniczkowi przyglądamy się razem. Mamy już podstawę do wysnuwania wniosków. W przypadku dziecka niejadka, możemy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy dziecko potrzebuje większego dowozu kalorii. U dzieci z otyłością będziemy szukać możliwości na ograniczenie spożycia energii.

Czasem wnioski są zaskakujące, bo okazuje się, że dziecko nie ma zaburzeń karmienia. Czasem wystarczy, że uświadomisz sobie swoje przekonanie na temat karmienia dziecka. Sprawdzimy, czy Twoje przekonanie ma oparcie w faktach i czy pomoże osiągnąć Twój cel.

Oczywiście, nie zawsze dzienniczek wystarczy.

Dzienniczek służy wstępnemu rozeznaniu się co do istoty problemu. Będziemy potrzebować dalszych badań diagnostycznych. Podstawą jest przedmiotowe zbadanie dziecka, w tym zmierzenie wzrostu i masy ciała i odniesienie ich do siatek centylowych. W razie potrzeby zostaną zlecone badania dodatkowe. Czasem diagnostyka nie może zostać zakończona, dopóki nie skonsultuję się ze specjalistą.

Najważniejsza jest praca i konsekwencja.

Tak naprawdę wszystko w Twoich rękach. Moim zdaniem, warunkiem koniecznym do osiągnięcia celu jest Twoje zaufanie do lekarza. A także konsekwencja i Twoje poczucie bezpieczeństwa, które da Ci możliwość konsultacji w chwilach zwątpienia czy zniechęcenia. To, że objęliśmy razem pewien kierunek, wcale nie oznacza, ze nie można go zmienić.

Jeśli jesteś zainteresowana prowadzeniem dzienniczka jedzenia, chciałabyś skontrolować to, co zjada Twoje dziecka (a może chcesz zrobić to dla siebie?), nawet z samej ciekawości, możesz pobrać dzienniczek_jedzenia .

Potrzebujesz wzoru? Możesz zobaczyć dzienniczek_jedzenia_przykład.

Jakie wnioski wysnułabyś na podstawie mojego przykładowego dnia?

Bierzesz pod uwagę odstępy między posiłkami, ilość porcji warzyw, kaloryczność posiłków i czas ich zjadania (ile wieczorem, ile do południa), obecność słodyczy, żywności przetworzonej (chipsy). Na koniec ilość wypijanych płynów.

Jeśli potrafisz wskazać błędy w mojej diecie, jak i dostrzec w niej dobre strony, to pewnie rozumiesz już, o co chodzi w dzienniczku. Wierzę, że wypełniając go dla siebie lub swojego dziecka, świetnie sobie poradzisz.

Znalazły się błędy odżywianiu?

Pamiętaj, błędy nie są po to, żeby wpadać w poczucie winy. Dzięki nim dowiesz się, co poprawić i w jaki sposób nad tym pracować. O tym porozmawiasz z lekarzem. I domagaj się pochwały za to, co dobrze Ci idzie!

Więcej o zaburzeniach karmienia i o postępowaniu z niejadkiem możesz przeczytać na stronie mamywsieci.pl.

fot.: pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *