3 sposoby na letnie porządki w domowej apteczce

Przejrzyj swoją apteczkę, sprawdź terminy ważności. Wyrzuć, co zbędne i przeterminowane. Uzupełnij zapasy tego, co potrzeba. Resztki leków wyrzuć do pojemnika w aptece. Na końcu podlicz. I zacznij prowadzić budżet apteczki.

1. wyrzucić co zbędne i szkodliwe

W domowej apteczce nie ma miejsca na leki przeterminowane. Każdy lek po terminie ważności jest potencjalnie szkodliwy. Data przydatności jest zawsze umieszczona na opakowaniu leku. Jednak inaczej jest z lekami, które się otwiera: syropy, maści gotowe lub recepturowe, krople, zawiesiny. Opakowanie lub ulotka powinno zawierać informację, ile czasu ważny jest lek po otwarciu. Najprostsza sprawa jest z antybiotykiem w zawiesinie, tu ważność jest na 7 dni.

Nawet ulubione i sprawdzone syropy należy wyrzucić, jeżeli stały zbyt długo otwarte lub są po terminie ważności. Jak długo syrop może stać po otwarciu? Ta informacja powinna znaleźć się na opakowaniu. Syropy po terminie albo nie zadziałają, albo zaszkodzą. Dzieje się tak, bo składniki syropu rozpadają się i wytwarzają metabolity a w działaniu nie o niego chodzi tylko o substancję czynną.

Podobnie jest z lekami w postaci maści lub kremu. Informacja o terminie przydatności powinna być na opakowaniu lub w ulotce. Niektóre maści lub kremy wymagają przechowywania w lodówce. Znaczenie ma też sposób zapakowania. Maści i kremy w tubce mają dłuższy czas przydatności niż w pudełku.

Kupiłam z nadzieją, że schudnę.

Sporo suplementów kupujemy pod wpływem impulsu. Na przykład myślę „schudnę” i łykam pięć kapsułek na raz. A potem kapsułki idą w zapomnienie i w odstawkę. Jeśli wiesz, że tak masz i już dawno nie patrzyłaś na te same suplementy, nie wahaj się, po prostu wyrzuć.  

Niechciane suplementy

Lubisz różne preparaty i masz tendencję do próbowania nowości? A może znajoma poleciła Ci coś nowego? Jest to najprostszy sposób na gromadzenie zapasów. Najpierw bierzesz, bo przecież miało pomagać. Później tracisz zapał. I nadmiar niezużytych tabletek, syropków i kropelek zostaje i zabiera miejsce w apteczce.

Nie zawsze nadmiar zgromadzonych preparatów jest wynikiem działania pod wpływem impulsu. Czasami naprawdę chcesz zacząć od stycznia, od poniedziałku, od nowego miesiąca, robić coś dla siebie. Obiecujesz sobie, że będziesz brała magnez albo witaminę D3, może nawet zdecydowałaś się na kwasy omega albo coś, co poleciła Ci znajoma.

Być może to Ci służy i będziesz brała regularnie. Jeśli jednak nie jesteś do tego przekonana, to dobrym sposobem jest kupować w małym opakowaniu. Przestrzegam przed wpadaniem w pułapkę dużych opakowań. Zanim sprawdzisz, czy ta polecana garść specyfików rzeczywiście jest Ci potrzebna i rewelacyjnie się z nią czujesz, zaopatrz się początkowo w małe opakowanie. Może być tak, że po dziesięciu kapsułkach stwierdzisz, że jest Ci je ciężko połykać. Albo zwyczajnie masz po nich zgagę czy obrzydza Cię smak. Małe opakowanie mniejszy żal wyrzucić. Duże opakowania zostawmy sobie na sprawdzony preparat.

Wyrzucamy:

 – leki przeterminowane,

– syropy otwarte za długo,

– resztki leków po zakończonej kuracji,

–  suplementy kupione pod wpływem impulsu.

Gdzie wyrzucić?

Do przeznaczonych na leki pojemników, w aptece.

2. Gdzie trzymam leki? Szukam lepszego miejsca.

Najchętniej poza domem 😉 bo to by oznaczało, że żadne nie są mi potrzebne.

Lubię trzymać leki pod ręką, szczególnie krople do oczu. Z drugiej strony to, co w moim zasięgu, niestety jest też w zasięgu ręki moich dzieci. Więc do leków przeznaczam w kuchni najwyższą półkę, do której dosięgam.

Poza tym trzymam leki w kilku miejscach. Jedne w łazience, szczególnie maści i aerozole na skórę, razem z kosmetykami, tam mam też apteczkę z opatrunkami i plastrami. Tabletki i syropy w kuchni a leki rzadko używane oraz igły do wstrzykiwacza, schowane w zamkniętym pudełku. W lodówce przechowuje się antybiotyki w zawiesinie, insulinę i niektóre opatrunki oraz leki, które tego wymagają. Szczepionki też trzymamy w lodówce, na środkowej półce, nigdy na drzwiach.

W organizacji miejsca do przechowywania leków podoba mi się zasada, że wszystko, co potrzeba do zażywania tego leku, powinno być razem. Ja odmierzam syropy strzykawkami, dlatego w koszyczku z lekami mam kilka strzykawek aby ich nie szukać. Podobnie jak wśród kompresów, plastrów, gazików i bandaży zawsze mam choć jedną parę nożyczek.

Czasem widzę leki rozłożone na parapetach. Odradzam takie rozwiązanie. Po pierwsze zbyt duża dawka światła i temperatury latem, po drugie wilgoć.

3. Uzupełnienie zapasów.

W mojej apteczce nie ma zbyt wielu leków. Uzupełniam zazwyczaj o leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe a także plastry, bandaże i środki do dezynfekcji. Szczególne miejsce zajmują u mnie specjalne maści, bo jedno z moich dzieci choruje na AZS.

Ważne miejsce w każdej apteczce jest przeznaczone na leki stosowane przewlekłe. Tych leków warto mieć zapas przynajmniej na najbliższy miesiąc.

4. Apteczka i budżet.

Prowadzę budżet, żeby skupiać się na tym, co najważniejsze. Licząc pieniądze łatwo dojdziesz do wniosku, że masz w apteczce sporo niepotrzebnych preparatów. Wyrzucenie ich oczywiście nie przyniesie ci zysku finansowego lecz unikniesz zbędnego kupowania tego samego w przyszłości. Ciekawym doświadczeniem będzie policzyć, ile pieniędzy naprawdę wyrzuciłaś z niezużytymi preparatami.

Jak widzisz porządki w apteczce robię zdecydowania i jestem zwolennikiem minimalizmu w zażywanych preparatach. Moje podejście do leków jest proste – zażycie preparatu powinno zostać uzasadnione. I to podejście stosuję jako pacjentka i jako lekarz. Kiedyś usłyszałam od pewnego pacjenta „apteki na pani nie zarobią”. Przyznaję, nie mają ze mną łatwo 😊

fot. Monika Buńkowska

Apteczka domowa – co warto mieć zawsze pod ręką?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.