Jak przebadać dziecko na wszystko?

Badanie “na wszystko” jest pojęciem ogólnym i tak szerokim, że aż tajemniczym. Rodzice chcą wykonać wszystkie możliwe badania, aby przekonać się , że dziecko jest zdrowe. A także, żeby znaleźć gwarant, że nie zachoruje. Czy tak się da?  Poniżej skrótowe zebranie wszystkich badań, jakim można poddać dziecko.

Badania dziecka podzielmy sobie na:
  • Badanie podmiotowe,
  • Badanie przedmiotowe,
  • Badania dodatkowe, a w nich: badania laboratoryjne, badania obrazowe, badania mikrobiologiczne.

Wśród badań dodatkowych można dalej drążyć: badania biochemiczne, hematologiczne, molekularne, genetyczne, testy czynnościowe.

Wśród badania podmiotowego jest jeszcze wywiad środowiskowy oraz badania specjalistyczne: laryngologiczne, neurologiczne, kardiologiczne, okulistyczne, ortopedyczne, rehabilitacyjne,  antropometryczne, psychologiczne, logopedyczne.

Zrobić wszystko u jednego dziecka – nie da się.

Nie da się zrobić absolutnie wszystkich badań, bo w pewnym momencie, nie licząc już kosztów, to po prostu będzie krzywdzące dla dziecka.

Szczególnie wątpliwości budzi sytuacja zlecania wielu badań dziecku, które jest zdrowe.

Dzieci zdrowe możemy badać ze względów profilaktycznych.

Wówczas wykonujemy badania przesiewowe, mające na celu wykrycie choroby. Niektóre badania przesiewowe wykonuje się u wszystkich dzieci, część w grupach ryzyka, na przykład jeśli w rodzinie występuje choroba, której ryzyko chcemy sprawdzić u dziecka. To dotyczy na przykład celiakii.

Badanie, które nigdy nie szkodzi, to badanie podmiotowe i przedmiotowe, ponieważ są zupełnie nieinwazyjne dla dziecka.

Żeby jednak badanie miało sens, musimy wiedzieć czego szukać i na jakie pytanie badanie ma odpowiedzieć.

Jeśli więc szukamy odpowiedzi na pytanie, czy moje dziecko jest zdrowe, to od razu budzi się kontr – pytanie. Czemu podejrzewasz, że Twoje dziecko zdrowe nie jest? Czy jest coś, co Cię niepokoi? Zauważyłaś coś, co Cię martwi?

Badanie podmiotowe, to rozmowa z rodzicem na temat stanu zdrowia dziecka. Opiera się na wiedzy rodzica, jego opinii, co dziecku jest. Podejrzewasz, że z dzieckiem coś złego się dzieje, ale nie potrafisz powiedzieć, czemu tak uważasz. Mówisz, że dziecko nie ma żadnych objawów, ale jesteś przekonana, ze tli się w nim jakaś choroba. Od tego zaczniemy, spróbujemy się dowiedzieć, czego poszukiwać.

Wywiad jest początkiem każdego badania lekarskiego dziecka. Badanie psychologiczne i psychiatryczne się na nim kończą.

Badanie przedmiotowe, czyi fizykalne. Lekarz wykonuje 4 czynności: oglądanie, osłuchiwanie, dotykanie, opukiwanie. Czyni to wobec różnych układów i narządów. Do badanie przedmiotowego dziecka pediatrzy używają stetoskopu. Ale też często latarki, otoskopu, centymetra. Specjaliści, zajmujący się określonym układem, używają już specjalistycznych sprzętów, na przykład laryngolodzy używają swoich słynnych lusterek zawieszonych na czole. O innych sprzętach wykorzystywanych przez lekarzy przeczytasz w oddzielnym wpisie.

Badania dodatkowe. Badanie krwi.

We krwi możesz zbadać wszystko, co tylko laboratorium oferuje. Przejrzyj sobie cennik najbliższego laboratorium. Koszt wszystkiego to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Sens wykonania ich wszystkich na raz, u osoby bez objawów – mocno wątpliwy. Zasada jest prosta, wykonujemy badanie wartościowe a więc takie, które wniesie nam istotną informację, odpowie na konkretne pytanie.

Mamy do dyspozycji – najbardziej lubianą morfologię krwi, biochemię, czyli oznaczenie kreatyniny, transaminaz, a więc parametry oznaczające funkcję komórki wątrobowej czy nerek. Pozostałe badania do oznaczenia stężeń różnych substancji, które płyną we krwi jak pierwiastków, białek, enzymów.

Co z morfologią krwi?

Łatwo zabrnąć w przesadę. Wokół morfologii jest takie przekonanie, że wykrywa wszystko i zapobiega. Otóż, w morfologii krwi obwodowej zobaczyć można naprawdę wiele. Można dorobić do niej rozmaz. Pytanie jednak brzmi, z jakiego powodu była ona wykonana? Nie raz spotkałam się z wystraszonym rodzicem, który chciał zrobić morfologię u dziecka, żeby zobaczyć, czy nie choruje ono na białaczkę. Oczywiście, białaczkę zobaczymy w morfologii. Ale jeśli białaczka dopiero się rozpoczyna, szpik wyrzuca jeszcze prawidłowe komórki na obwód, białaczki możemy jeszcze nie zobaczyć.

Wykonanie morfologii krwi nie ochroni dziecka przed rozwojem choroby. Wobec wielu chorób nieprawidłowy wynik morfologii uzyskamy dopiero jak wystąpią objawy. Jak długo jest ważna morfologia? Jeśli chodzi o niedokrwistość to około 3 miesiące. Jeśli chodzi o procesy rozrostowe – mogą wystąpić w każdym momencie. To, że w zeszłym tygodniu morfologia była dobra, nie jest gwarantem, że w przyszłym miesiącu dziecko będzie zupełnie zdrowe.

Badanie genetyczne.

Zbadać możesz nosicielstwo genu. Nie ma badania – sekwencjonowanie całego genomu. Badanie genetyczne też musi być ukierunkowane. Czyli szukasz nosicielstwa konkretnego genu a wynik badania powie Ci czy jesteś nosicielem czy nie. Wiele osób uważa, ze wystarczy pobrać krew do probówki i na tej podstawie dowiesz się, jakie geny masz uszkodzone. Tak to nie działa.

Badania genetyczne wykrywają uszkodzenie chromosomu lub uszkodzenie genu, który wskażemy. Jeśli wynik powie, że gen jest uszkodzony, to jeszcze nie oznacza choroby. Możesz wyobrazić sobie tę sytuację jak odczytanie wyrazu z literówką. Nie wpłynie to na odbiór całej książki a nawet nie zaburzy odczytu zdania. Być może ja czy Ty mamy uszkodzony jakiś pojedynczy gen i nigdy się o tym nie dowiemy. Co więcej, corocznie, w czasie opalania się, wiele z naszych komórek skóry uszkadza sobie geny, ale mechanizmy naprawcze DNA pracują cały czas i nie informują nas o tym, że jakaś komórka została naprawiona.

Badań genetycznych nie wykonuje się przy podejrzeniu chorób poligenowych, wieloczynnikowych. Tak jest na przykład w otyłości. Jest wiele genów, które regulują procesy związane z masą ciała. Każdy z nich może ulegać innej ekspresji, czyli odczytowi. i każdy z nich jest modyfikowany przez czynniki środowiskowe, czyli tak zwane zewnętrzne. Innymi słowy, ktoś, kto miał samych szczupłych przodków wyhoduje sobie otyłość siedzącym trybem życia i złą dietą. Geny nic tu nie pomogą.

Badania mikrobiologiczne.

Dziecko nie ma objawów, a zlecamy posiew kału i hodujemy E.coli. Albo pobieramy wymaz z nosa i otrzymujemy H. influenza u dziecka przeziębionego. Człowiek nie jest jałowy! Trzeba o tym pamiętać, wykonując badania mikrobiologiczne. To, że w kupie dzieciak ma bakterie to norma – bo właśnie E. coli powinien tam mieć! To, że w gardle wyrośnie bakteria czy w nosie – tak, tam właśnie są bakterie. U dzieci zdrowych, bez objawów, badań mikrobiologicznych się nie wykonuje. Wykonanie badania mikrobiologicznego u dziecka może wykryć nosicielstwo. Czyli uzyskamy nieprawidłowy wynik badania u zdrowego dziecka. Bezobjawowego nosicielstwa się nie leczy. Dzieci zdrowych się nie leczy. Ani nie leczymy wyniku badania.

Z kolei u dziecka chorego… tu podam przykład AZS, bo jest to choroba dotycząca jednego z moich dzieci. Jeśli stan skóry się zaostrza, pojawia się wydzielina, wygląda to na nadkażenie bakteryjne. To nie trzeba robić wymazu, żeby się domyślić, że to gronkowiec. Ta bakteria bytuje na skórze. Skóra w zaostrzeniu chorobowym, uszkodzona, traci naturalną barierę, uszkadzają się komórki, gronkowiec pozwala sobie na rozpoczęcie choroby. Ten sam gronkowiec, który na co dzień na skórze mieszkał. Podobnie rzecz ma się z liszajem zakaźnym – też nie trzeba robić wymazów, żeby wiedzieć, że to też gronkowiec. Od razu zaczynamy leczenie, bez zbędnego czekania na wynik 48 godzin. I wyniku badania mikrobiologicznego nie da się przyspieszyć, bo on zależy od tempa wzrostu bakterii a nie od złośliwości laboratorium, które nie chce wydać wyniku.

Badania obrazowe.

Zdjęcie radiologiczne klatki piersiowej, ultrasonografia, tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny.

Lekarze rodzinni nauczyli mnie, że do usg brzucha wskazania są bardzo szerokie. Do pozostałych badań obrazowych już nie. W przypadku zdjęć radiologicznych czy tomografii komputerowej mamy do czynienia z promieniowaniem rentgenowskim. Każdy z nas może bezpiecznie narazić się na pewną liczbę badań z użyciem promieni rentgena. Jednak jeśli chodzi o dzieci, to nie robimy tych badań, jeśli nie ma w nich wyraźnej korzyści. Oczywiście, wykonanie dziecku kilku zdjęć nie zaszkodzi. Ale trzeba pomyśleć o przyszłości. Jest bardzo prawdopodobne, że w życiu dorosłym nie raz będzie miało wykonywane badanie rtg. Nie trzeba od małego kumulować mu dawki promieniowania. Z tego też powodu badania obrazowe wymagają skierowania od lekarza, nawet jeśli wykonywane są prywatnie.

Testy czynnościowe.

Wrzucam tu, co zaznaczam, według własnego uznania:

Spirometria, czyli pomiar objętości i pojemności w układzie oddechowym,

Ekg, czyli zapis pracy serca,

Badania biochemiczne a więc testy obciążenia, wśród nich doustny test obciążenia glukozą, który zapewne doskonale znasz.

Testy hamowania, jak test hamowania deksametazonem – ten i wiele podobnych są domeną endokrynologów.

Testy wydzielania.

I inne.

Czemu więc zlecamy badanie? Są trzy sytuacje, kiedy zlecam dziecku badanie dodatkowe:

1. jeśli ma ono objawy a na podstawie wywiadu i badania przedmiotowego nie można albo postawić rozpoznania albo nie można zdecydować o leczeniu.

2. jeśli chcę wykluczyć jakąś jednostkę chorobową, u dziecka, które ma objawy.

3. badania przesiewowe. Tylko te wykonuje się u dzieci bezobjawowych, zdrowych. Badania przesiewowe maja na celu wczesne wykrycie choroby. Badania przesiewowe nie zapobiegają wystąpieniu choroby, ale zapobiegają powikłaniom i pozwalają wcześnie rozpocząć leczenie. Powyższe badania, które Ci przedstawiłam, nie są badaniami przesiewowymi. O badaniach przesiewowych przeczytasz w oddzielnych wpisach – między innymi: 6 chorób, przed którymi bronimy noworodkibadania profilaktyczne u dzieci.

Jeśli więc chcesz sprawdzić, czy Twoje dziecko jest zdrowe, zastanów się, jakiej choroby najbardziej się boisz albo jaką podejrzewasz.

Przemyśl, jakie objawy u dziecka wzbudzają Twój niepokój. Od tego zaczynasz rozmowę z pediatrą, który ukierunkuje diagnostykę albo zasugeruje Ci odstąpienie od niepotrzebnych, niewnoszących żadnych wartościowych informacji badań.

Moim zdaniem najlepiej na pytanie o stan zdrowia dziecka odpowiada tak zwane badanie bilansowe. Mój ulubiony rodzaj wizyty. Wykonuję coś jak serwis: mierzenie, ważenie, oglądanie, podsumowanie dokumentacji. Często niestety w skróconej wersji, jeśli w POZ, bo tam są ograniczenia czasowe. Na badania bilansowe dzieci są wysyłane przez szkołę, niektóre wzywa przychodnia, o 2 i 4 -latkach muszą pamiętać rodzice. Ja, badania na wszystko, zaczęłabym właśnie od tego.

Więcej w temacie badań dodatkowych znajdziesz: Skierowanie dla dziecka: Kiedy? Kto? Dokąd?

Patronaż – szczególny rodzaj wizyty u mamy i noworodka.

fot.: pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *