Sprawdź do jakich oszczędności prowadzi zdrowy styl życia.
- agnieszkasawicka /
- 16 maja 2020 /
- 2 komentarze

Niezrozumiała odpowiedź, skomplikowane słownictwo, brak kontaktu wzrokowego czy skracanie Twoich wypowiedzi. To wszystko każdy pacjent odbiera jako brak zainteresowania jego osobą ze strony lekarza. Wyjaśnię Ci, że nie zawsze tak jest.
Czytaj dalej „Dlaczego tak często masz poczucie, że lekarz nie wysłuchał Cię do końca?”
Do napisania tych słów zainspirowała mnie niedawna rozmowa z pacjentką. Jej córka od „pewnego czasu” miała problemy z przydatkami skóry.
Czytaj dalej „Do trzech lekarzy sztuka.”Dużej odwagi potrzeba, aby pokonać przeszkody na drodze do zmiany żywienia. Najpierw ciężko przekonać dzieci, że zmieniamy sposób jedzenia. Szczególnie, jak jesteś rodzicem czterolatki, dla której czekolada i kakao wystarczyłyby za całe jedzenie świata. A potem już tylko pod górkę … 😀
Czytaj dalej „Odwaga zmiany żywienia”Rozmawiają ze sobą trzy koleżanki. Wymieniają się doświadczeniami na temat żywienia dzieci. Jedna z nich oznajmia, że należy odstawić mleko. Bo mleko jest niezdrowe i liczne badania potwierdzają, że jest wręcz szkodliwe i trzeba przestać je pić. Jak sama przestała pić mleko, to poprawił się jej stan skóry.
Czytaj dalej „Smaczne, odżywcze i tak niezdrowe, że aż trudno się napić.”
Każdy powód dobry. Najważniejsze, żeby wiedzieć, co tak naprawdę się stało, że zmieniasz przychodnię.
Czytaj dalej „5 powodów zmiany przychodni.”Mnogość opiekunów może być jedną z trudności na drodze do przestrzegania zleconej dziecku diety. Dziecko nie przechodzi na dietę aby schudnąć, ale aby zmienić swój sposób odżywiania na korzystny dla zdrowia. Jeśli problemem dziecka jest otyłość, to taką zlecamy mu dietę, która jest jednym z elementów leczenia otyłości.
Czytaj dalej „Człowiek człowiekowi dietą.”Kto kogo terroryzuje? Wszyscy siebie nawzajem: lekarze czują się terroryzowani przez rodziców, bo ci stawiają sprawę pod ścianą. Rodzice są sterroryzowani słowami lekarzy, bo są w sytuacji bez wyjścia. Dzieci są sterroryzowane, bo mają najmniej do powiedzenia w całej sytuacji.
Czytaj dalej „Terror wypisu na żądanie.”
Teleporada: lekarz zadaje szereg pytań, Ty odpowiadasz szeregiem zdań. Ułóż krótkie zdania w oparciu o moje pytania i przykłady a zobaczysz, że rozmowa z lekarzem będzie dla Ciebie bardziej satysfakcjonująca.
Czytaj dalej „Zbuduj dwanaście zdań, które powiesz lekarzowi. Zdziwisz się, jak wzrośnie Twoje zadowolenie z wizyty.”„Majka” zatrzymuje mnie na siódmej stronie i już w tym miejscu każe pójść w stronę kardiologii.
Czytaj dalej „Znajduję medycynę w książkach.”Przygotowujesz się do teleporady po to, aby trwała jak najkrócej, aby zaoszczędzić czas i uzyskać skuteczną pomoc jak najszybciej.
Po pierwsze, przygotuj odpowiedzi do wywiadu lekarskiego. Zrób to w punkach:
Czytaj dalej „Dlaczego do teleporady warto się przygotować i jak zrobić to najlepiej?”Pracuję w podstawowej opiece zdrowotnej, czyli przyjmuję w przychodni jako pediatra. Przyjmuję w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, a więc pacjentów ubezpieczonych – w ramach przynależności do poradni, bezpłatnie. Mój dzień pracy zmienił się i to bardzo. A w tych zmianach widzę też dobre strony, które mam nadzieję utrwalą się.
Czytaj dalej „Co można uzyskać w ramach teleporady i ile to kosztuje?”Jeśli poszukujesz lekarza dla dziecka, od razu odpowiem – nie, nie przyjadę z wizytą domową. Emocji w internecie pełno, jednego dnia słyszę podziękowania, innego słowa agresji. Nie jestem w stanie zadowolić wszystkich. Jestem tam, gdzie pracuję, robię to, co do mnie należy. Jeśli ktoś uważa, że chowam się za telefonem, nie musi do mnie dzwonić.
Czytaj dalej „Odwołane wizyty domowe w czasie epidemii – gdzie szukać pomocy.”Jeszcze dziesięć lat temu inhalator w domu to była ekstremalna rzadkość. Dzieci leczyły się inhalacjami w szpitalu a pomieszczenie do terapii inhalacją aż tętniło oparami. Dziesięć lat temu paczka budezonidu kosztowała w granicach stu złotych. To się akurat nie zmieniło.
Czytaj dalej „Inhalacja w kaszlu: kiedy robić, kiedy nie robić?”
Kiedy dowiedziałam się, że mam cukrzycę ciążową, musiałam nagle zmienić sposób żywienia i zrezygnować z cukru. Doustny test obciążenia glukozą (OGTT) miał być tylko rutyną. Po raz trzeci w życiu piłam mdły lukier. W wynikach – glukoza po 1 godzinie 199mg/dl, na czczo >92.
Wg zaleceń PTD kryteriami rozpoznania są: #glukoza na czczo powyżej 92 mg/dl, po godzinie od spożycia glukozy >180mg/dl, po 2 godzinach > 153 – 199 mg/dl [1]. Ja spełniałam 2 z 3 kryteriów.
Kiedy kroiłam moją pierwszą kromkę w nowym, cukrzycowym życiu, miałam łzy w oczach. To było niewyobrażalne, że od dziś kontrola mojego życia, mojego jedzenia, odbywa się na poziomie 20 -gramowej kromki, przyciętej na szerokość 1 cm z lewej strony. Układałam szczątki chleba na wadze i ponowne przycinałam. Nie chciało mi się wymyślać kolorowych kanapek. Nie chciało mi się dodawać warzyw. Chciało mi się płakać.
Otrzymałam wyrok, zostałam skazana i osadzona w kuchni. Przez kolejne dni ściśle trzymałam się diety. Po 2 – 3 tygodniach powoli zaczęłam oswajać się z sytuacją. Pomogły mi w tym przekonania, które sobie wymyśliłam.
Po pierwsze, uwierzyłam, że cukier jest szkodliwy. Tak bez wnikania w szczegóły, cukier, biały, w kryształkach, czyli sacharozę, wyobraziłam sobie, jako chemioterapię. Chemię otrzymują bardzo chorzy pacjenci. Chemia składa się z silnych substancji, które w innych stężeniach działają jak trucizny. Zdrowy człowiek nie jadłby chemii. Zatem „chemii” w postaci cukru też nie.
Po spożyciu sacharozy, trzustka dostaje impuls do intensywnego wyrzutu insuliny. Wtedy komórki wysp trzustkowych rzucają się sprintem do biegu. A taki wysiłek jest wyczerpujący i nie niesie ze sobą korzyści. Komórki beta mogą się w ten sposób szybciej zmęczyć i zużyć. A ja nie chciałam ich zużywać. W oczach stanął mi obraz znanych ludzi, którzy zmarli z powodu nowotworu trzustki. Tak sobie wyobrażałam zniszczoną trzustkę. A winą za zniszczenie trzustki obarczyłam cukier.
To, że nie jem słodyczy, to nie znaczy, że ja się ich pozbawiam. Nie. Ja po prostu wybieram pożywienie wśród produktów, które nie zawierają sacharozy. I te, które mają możliwie najniższy indeks glikemiczny. Stopniowo zaczęłam wymyślać atrakcyjne potrawy. Przyszedł czas na kolory, na szczypiorek i prażony słonecznik. Z tego wybieram. Nie robię miejsca na cukier i słodycze. To już dla mnie inny smak, ten „chemiczny”.
Zastanawiałam się, co mogłabym zjeść. Dla zwiększenia efektu zdecydowałam się zaczekać na wyjątkową okazję. Zaczekałam. Ominęłam tort urodzinowy, bo czekałam na coś lepszego. Przypadło na babciny sernik świąteczny. Tak, tym razem warto było zaczekać trzy miesiące. Kolejny dzień luzu trzymałam w zapasie na urodziny starszego dziecka.

Po ciąży cukrzycy nie ma. Ale została mi jedna myśl, z tyłu głowy, że powrót do starych nawyków tylko przyspieszy pojawienie się cukrzycy typu 2 w moim życiu. Wiem, że to kiedyś nastąpi. Chcę, żeby nastąpiło jak najpóźniej. Trzymam się myśli, że oszczędzam zapasy insuliny, jakie samodzielnie jeszcze produkuję.
Przez rok udawało mi się trzymać moich postanowień. Przez kolejne dwa lata część nawyków mi została, część wróciła. I choć daleko mi do „ciążowego” ideału, zjadana przez mnie ilość sacharozy nie może się równać tej z przeszłości.
Kiedy szczególnie uważam na cukier? Często orientacyjnie obliczam sobie ilość wymienników węglowodanowych danej potrawy, żeby wiedzieć, ile mniej więcej tego cukru zjadam. W końcu moim celem była zbilansowana dieta a nie dieta ketogenna, całkowicie wykluczająca węglowodany.
Tam, gdzie mogę, szacuję indeks glikemiczny. Okazuje się, że wiele potraw „bezcukrowych” zawiera dużą ilość daktyli, a ich index glikemiczny sięga powyżej 100. Indeks daktyla jest większy niż samej glukozy, o czym warto pamiętać przy stosowaniu diety bezcukrowej.
Więcej o zbilansowanej diecie oraz o piramidzie zdrowego żywienia możesz poczytać na: piramida żywienia.
Żródło: [1] https://diabetologia.mp.pl/wytyczne/98188,zalecenia-ptd-dotyczace-diagnostyki-i-nazewnictwa-hiperglikemii-w-ciazy
Obserwuj! To obserwujemy.
Jest to jedna z najczęstszych rad internetowych mam: „obserwuj dziecko.” I jedna z tych rad, które mnie irytują.
Obserwować według Słownika Języka Polskiego oznacza:
1. «uważnie przyglądać się komuś lub czemuś przez dłuższy czas»
2. «dostrzegać jakieś fakty, stwierdzać jakiś stan rzeczy»
Wyobrażam sobie, jak według słownika siedzisz nad dzieckiem i uważnie mu się przyglądasz…
Czytaj dalej „„Obserwuj!””
Nocna i świąteczna opieka zdrowotna, czyli popularnie zwana pomoc doraźna, to świadczenia w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej udzielane:
Jest kilkadziesiąt chorób, przed którymi możemy bronić dzieci już od chwili ich narodzin. Są różne sposoby obrony noworodka: podaż witaminy, szczepienia ochronne, badania przesiewowe. Duże znaczenie ma rozpoczęcie karmienia piersią.
Czytaj dalej „Choroby, którym zapobiegamy u noworodków.”
Karmienie piersią jest dla wielu mam naturalnym sposobem karmienia i nawet się nad tym nie zastanawiają. Inne martwią się, czy ich mleko wystarcza dziecku, czy dobrze karmią, potrzebują wsparcia. Bez względu na stopień motywacji mamy, karmienie piersią dziecka to sukces.
Czasem jednak się nie udaje. Jak to jest, że wtedy zamiast wspierania rodzi się poczucie winy a zamiast sukcesu jest poczucie porażki?
Kaszel jest najczęstszym objawem zmuszającym dzieci do wizyty u lekarza w sezonie infekcyjnym. Kaszel towarzyszy wielu chorobom. Oto najprostsze sposoby ułatwiające walkę z kaszlem:
Leki podajemy dzieci zgodnie z zaleceniem lekarza. Dawkowanie leków dwa razy dziennie – co to oznacza?Dla uproszczenia, podzielmy sobie leki dla dzieci na pewne kategorie.
Noszę okulary. Z tego powodu bywam pacjentem. A z uwagi na to, że bywam pacjentem, wiem, jak pacjentom jest ciężko dostać się do specjalisty.
Czytaj dalej „Kolejka? Nie zarejestruję się, bo trzeba czekać.”
Agnieszka zadała pytanie w czasie panelu dyskusyjnego a ja wiedziałam, że jestem w dobrym miejscu. Spanie bez majtek to zdrowy trend, chociaż nie wszystkim przypada do gustu. Agnieszka go propaguje a ja wierzę, że wie, w czym spać. W końcu szyje piżamy dla kobiet.
W Internecie możesz zadać pytanie jakiekolwiek i to nie tylko w temacie szczepień. Gwarantuję Ci lawinę odpowiedzi. Zdecyduj sama, czy chcesz usłyszeć odpowiedź agenta ubezpieczeniowego, inżyniera urządzeń sanitarnych czy zdecydujesz się na wysłuchanie głosu ekspertów albo wybierzesz rozmowę z lekarzem.
Czytaj dalej „Nie odpowiem na pytanie: czy szczepić?”
My – dorośli robimy. Cały czas robimy, co tylko możemy, żeby dzieciom ograniczyć #choroby. Bez naszego wsparcia i kierownictwa dzieci nie wiedziałby o istnieniu wirusów, nie miałyby pojęcia jak dbać o zdrowie. Jednak chorują. Zarażają się. Wiadomo przecież, skąd się biorą infekcje wśród dzieci – od innych dzieci. OK, od dorosłych też.
Czytaj dalej „Aby mniej chorować… czy dzieci mogą zrobić coś same?”